Nowy Jork: rzeczywistość a oczekiwania

Nowy Jork.. marzyłem o nim. Tak jak Ty..

Moje marzenie się spełniło, więc Twoje też może się spełnić.

Pytałaś o moją nowojorską rzeczywistość i czy spełniła moje oczekiwania. Może wciąż nie rozumiem tego pytania (pewnie nie, skoro znowu usiłuję na nie odpowiedzieć;) ale powiem tak - moja rzeczywistość w Nowym Jorku przerasta oczekiwania. Ale nie dlatego, że miałem je małe. Tylko dlatego, że tak rzadko byłem w stanie uwierzyć w to, że marzenia się spełniają.

Powiem Ci tak: jest teraz 9 wieczór a ja właśnie przygotowuję mój serwis Twittera na jutrzejszy dzień. O Nowym Jorku – mieście, w którym żyję i o tym jak go widzę. I jednocześnie wiem, że jutro zostanie obejrzany 100 tysięcy razy (no, może trochę więcej;). to nie chodzi o samą liczbę, ale o wiele tysięcy ludzi – takich jak Ty czy ja. Takich, którzy marzą, mają plany i ambicje, i którzy chcą od życia czegoś więcej. Więc już wiem, że jestem częścią tego miasta, sporą i coraz ważniejszą. A o czymś takim chyba nigdy nie marzyłem.

Rzeczywistość przerasta oczekiwania/marzenia ale tylko wtedy, kiedy się nad nią zatrzymać. Stanąć w miejscu, wziąć głęboki oddech, przestać myśleć i zobaczyć to, co się ma dookoła siebie. Przestać żyć marzeniami, pogodzić się z przeszłością i zauważyć tę sekundę, co jest teraz. Oraz to, że tak naprawdę to właśnie ona jest najważniejsza w całym moim życiu.

I właśnie o tej sekundzie, o sekundzie w Nowym Jorku – jest mój serwis. Na facebooku, na twitterze, a może i nawet tu;)

Marek R

Zdjęcie: Nowy Jork, widok z tarasu Top of The Rock. autor: flickr.com/dhilung CC BY-NC

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.