| Governors Island |
|
Mała, wyludniona wysepka, oaza spokoju i zieleni, pełna miejskich legend i autentycznych historii, a w dodatku w pobliżu Manhattanu- możesz to wszystko obejrzeć, naprawdę. Wystarczy odebrać bilet i wsiąść na prom. ![]() foto: Marek Rygielski Governors Island ma wielce burzliwa historię, choć jest taka maleńka. Zauważył ją już w 1524 Verazzano i od tego czasu była wielokrotnie sprzedawana, odkupywana, przekazywana. I w końcu rząd federalny odstąpił ją stanowi Nowy Jork za...jednego dolara. Żeby było zabawniej zamiar ten i cenę ogłoszono - 1 kwietnia. Nic dziwnego, że można to było potraktować jako prima aprilisowy dowcip. Ale już wkrótce się okazało, że faktycznie wysepka stała się własnością stanową i od tej pory rozgorzały, ciągle zresztą będące w toku, dyskusje na temat jej przeznaczenia i przyszłości. Niektórzy chcieliby widzieć tam park, chroniony tak jak parkom przystoi, inni- knajpki i hotele w których turyści mogliby zatrzymywać się na dzień czy dwa. Wszyscy zdają się być zgodni tylko, co do jednego- Governors Island powinna pozostać własnością wszystkich, żeby nie zamienić się w plac budowy prywatnych domów. ![]() foto: Marek Rygielski Tuż obok- inny kawałek historii pomieszanej z legendą. To właśnie na Governors, w 1909 roku, odbył się jeden z pierwszych, próbnych lotów braci Wright i to tutaj burmistrz Fiorello La Guardia postanowił wybudowac lotnisko. Podobno decyzję podjął błyskawicznie, gdy wracał samolotem z Chicago i okazało się, że lądowanie ma nastąpić w Newarku. Zagorzały lokalny patriota uznał, że jest to dla jego ukochanego miasta... dyshonor. I rozkazał pilotowi lądowanie na nowojorskiej ziemi. Od tej pory zaczął walczyć o lotnisko w mieście i to właśnie na Grosvenor i to pomimo sprzeciwu specjalistów, którzy mu tłumaczyli, że budowa takiego obiektu na ograniczonym terenie, bez możliwości rozbudowy jest lekko bez sensu. Był jednak tak uparty, że udało mu się przekonać do tego pomysłu prezydenta FDR-a. Podobno- i to już mocno pachnie legendą- dość przerażeni wojskowi specjaliści znaleźli tylko jeden sposób na zapobieżenie tym planom- wystawili pomnik braciom Wrigth w jedynym miejscu na którym istniała możliwość wybudowania pasa startowego. Armaty na wyspie-wycelowane są na Manhattan. I to niektórych nieco dziwi. Podobno służyły do rozpędzania zamieszek, co pokazano w filmie "Gangi Nowego Jorku"- ale to tylko domysł twórców filmu, a nie potwierdzony fakt. Podobno służyły też do strzelania na wiwat. Aż dziwne, że tak mało wiadomo o ich przeznaczeniu, ale tak czy inaczej- wyglądają imponująco. Tak samo jak stare fortyfikacje i domy dowódców z różnych etapów amerykanskiej historii. mia
Na wyspę można dostać się wyłącznie promem. Sezon zaczął się 2 czerwca, kończy 2 września 2007r. Prom, wstęp na wyspę oraz wszystkie imprezy - są bezpłatne. Promy odpływają z Battery Maritime Building, Slip 7 (na lewo od nowej przystani promu na Staten Island). Należy się zjawić co najmnej 15 minut wcześniej. W dni robocze prom kursuje 2 razy dziennie: w środy, czwartki i piątki, o godz. 10.00am i 1:00pm, Możliwe są wtedy jedynie zorganizowane wycieczki, pod opieką przewodników. Wycieczka trwa ok. 2 godzin. W weekendy można pobyć trochę dłużej oraz zwiedzać wyspę samemu: promy odpływają co godzinę między 10:00am a 3:00pm. a powrotne są co godzinę między 10:30am a 4:30pm. Ostatni odpływa o 5:00pm. Dla publiczności otwarta jest promenada zachodnia - doskonałe miejsce do spacerów, podziwiania panoramy Dolnego Manhattanu i Statui Wolności. Warto też skorzystać z wycieczki z przewodnikiem - odbywają się co godzinę i są bezpłatne, często w weekendy organizowane są koncerty (patrz nasze kalendarium) Uwaga- na wyspie nie ma sklepików, są tylko automaty z napojami i przekąskami, a toalety są dostępne wyłącznie w budynku koło promu. Za ile: BEZPŁATNIE |
| ° Nowy Jork | ° Los Angeles | ° Winslow AZ |