Nowy Jork
Nowojorskie przygody
Wielki wiewiór, stworzyciel
Wielki wiewiór, stworzyciel![]() foto: Aneta Radziejowska*) - Tylko niech cię nie dotknie! Uciekaj! Nie daj się dotknąć- krzyczała z autentycznym przerażeniem moja amerykańska znajoma, gdy zobaczyła, że zbliża się do nas przymilnie....zwykła wiewiórka. A w kilka dni później podesłała mi plik wydruków z których wynikało, że te podłe futrzaki przeprowadzają akcje sabotażowe, kradną dzieciom kanapki w szkołach, napadają na samotne kobiety w Central Parku i przynoszą milionowe straty, bo ich pasją jest podżeranie przewodów elektrycznych, a robią to specjalnie i złośliwie. Jedna wiewióra sterroryzowała właścicielkę auta, natomiast sama wysiąść nie chciała i odmówiła w tej sprawie współpracy ze specjalnie wyposażoną ekipą, która chciała samochód z jej łap odbić! Inna- ukradła turyście kluczyki i nie oddała mimo licznych namów i prób przekupienia jej orzeszkami. Watacha wiewiór obrabowała cmentarz weteranów z 18 flag amerykańskich- zaciągnęły je do gniazd i zrobiły z nich sobie kołderki, a inne stadko puchatych kryminalistów podkradło cały zapas opłatków z kościoła św.Piotra w Suffolk... "Nie chodzą do pracy , nie oglądają tv, nie mają pilnych prac domowych, ani nie gotują. Wiewiórki mają tylko jeden cel w życiu- a jest nim włamywanie się do karmników!"- grzmi autor poradnika "Jak przepędzić wiewiórki", który miał już dwa nakłady i rozszedł się błyskawicznie w 300 tys.egzemplarzy. A inny pisze, że te złośliwe paskudztwa zostały stworzone wyłącznie po to, żeby udręczać ludzi i są niewątpliwie demonami z piekła rodem. - No chyba nie wierzysz w te bzdury! -wrzasnął mój manhattański znajomy u którego zwykle konsultuję problemy życia w odmiennej kulturze. Na co dzień jest człowiekiem neutralnym i wyważonym, więc ten krzyk mnie, delikatnie mówiąc, zadziwił, a jeszcze bardziej jego nagła gotowość do opuszczenia ciepłej knajpki. Okazało się, że idziemy na skwerek na którym przebywa "jego" wiewióra. - A niby jak ją odróżniasz od innych?-pytam, trochę złośliwie, bo w Nowym Jorku na kilka metrów każdego skwerku przypada istne kłębowisko ruchliwych jak nie wiem co wiewiórek i nie są nawet rude, a raczej takie jak nasze zające zimą. - Ona mnie odróżnia, a to o wiele ważniejsze!- i od słowa do słowa okazuje się, że porozumiewa się ze swoją wiewiórą....gestami. Faktem jest, że np.na takim Union Sq.-o której porze by się nie przechodziło, zawsze ktoś albo wiewiórki karmi, albo się nad nimi rozczula, albo coś tam do nich gada. I wcześniej, czy później trzeba się po którejś stronie opowiedzieć. Inaczej- nie da się tu mieszkać.W sensie absolutnie dosłownym, bo jak się trafi na właściciela domu z koalicji przeciwników wiewiór, to można mieszkanie stracić za dokarmianie tych bestii- co przećwiczyliśmy na własnej skórze. A nowojorskie wiewiórki są ciekawskie i wścibskie i przystosowały się do życia w tym olbrzymim mieście w sposób, który graniczy z cudem- ganiają po murach, nauczyły się skakać po drabinkach przeciwpożarowych i drutach wysokiego napięcia, do budowy gniazd wykorzystują natomiast to, co mają pod-że tak powiem-łapkami, czyli np.plastikowe słomki, czy inne odpady. Miłośnicy tych puszystych stworzeń tworzą dla nich tzw.sanktuaria, czyli po prostu przytuliska, gdzie wolontariusze opiekują się zranionymi lub samotnymi i smutnymi osobnikami, a także walczą o równe prawa dla wszystkich wiewiórek. A to dlatego, że żyje ich tu kilka gatunków i niektóre z nich są bardziej inne mniej lubiane,więc i bardziej lub mniej tępione. Z wywiadów -w naprawdę poważnej prasie! -wynika, że nawet manhattańscy politycy przyjaźnią się z wiewiórami, a jeden z byłych kandydatow na burmistrza hodował swoją od maleńkości i wykarmił mlekiem z butelki.W wyborach co prawda przepadł, ale nie sądzę, żeby akurat z tego powodu! Teraz już hodowania wiewiórek w domach zakazano. Nie mniej wiewiórka nadal pozostaje jednym z niewielu dzikich zwierząt, które pozwalają człowiekowi karmić się z ręki, więc jest symbolem ufności i daje nadzieję na to, że człowiek i zwierzęta potrafią w przyszłości żyć wspólnie na Ziemi, choćby było to coraz trudniejsze- podkreślają fani tych futrzaków. I nawet ich zażarci przeciwnicy przypisują im nie tylko właściwości wręcz magiczne, ale i intelektualne. No cóż, pewnie przesadzają, ale...faktem jest, że wiewióra, która zaczęła sama z siebie odwiedzać nasze mieszkanie, w mniej niż 15 minut wyczaiła, że jak uderzy łapką w klawisz laptopa, to zawsze coś ciekawego się zdarzy.Hmm...znam ludzi,którym zajęło to o wieeeele więcej czasu. Problem w tym, że za bardzo jej się to spodobało! aRa
Praktyczna rada: *) Zdjęcie, które wiele lat temu i wiele ryzykując, zrobiła Patriot aRa est umieszczone w serwisie Scary Squirrel World, gdzie otwiera stronę z filmem-dowodem na to, że wiewiórki chcą zapanować nad światem. Obiecujemy to, a także inne zdjęcia "naszych" wiewiórek odnaleźć i zamieścić na tej stronie.
|
| 14°C Nowy Jork | 16°C Los Angeles | 7°C Winslow AZ |