Już wiesz do którego sklepu wejść i czy starczy Ci czasu na jakiś dłuższe szperanie, czy jedynie na szybkie zakupy. Teraz musisz poznać przynajmniej z grubsza amerykańską numerację i inne zawiłości. Najkrócej można powiedzieć, że numeracja tutejszych ciuchów jest ...zwariowana.
Niektóre rzeczy są numerowane jedynie literkami:
S-small
M-medium
L-large
Czasami zdarzają się inne jeszcze kombinacje literek. Jeśli chcemy o coś dopytać sprzedawcę, trzeba podać-odwrotnie niż w Polsce- pełną nazwę rozmiaru, nie tylko literkę. Z tym, że porównując np. bawełniane koszulki oznakowane takim samym, wydawałoby się M-widać na gołe oko, że medium to pojęcie rozciągliwe;)
Wszystkie literki i cyferki z dodatkiem P - to kolekcje dla osób niskich, choć niekiedy na wzrost ok.164 można spokojnie coś wśród nich wyszukać.
Osobno oznakowane są też kolekcje dla młodszych nastolatek. Zaznaczam to na wszelki wypadek, gdyż całkiem niedawno w dużym domu towarowym podsłuchałam- niechcący, słowo daję, panie mówiły dość głośno! - rozmowę dwóch polskich klientek, które uznały, że oznakowanie "juniors" jeszcze im się należy. Należy się każdemu młodemu duchem- fakt. Jednak nawet szczupła kobieta w okolicach, powiedzmy trzydziestki, jest inaczej ukształtowana niż jedenastolatka, więc ciuszki tak oznakowane mają dużo węższe rękawy, są inaczej krojone w biodrach itp.choć wzornictwo możliwe do noszenia także dla dorosłych.
W modzie amerykańskiej- szczególnie w tej na tzw. wolny dzień - nie ma aż tak wyraźnych podziałów wiekowych w sensie wzorów, każdy chodzi w czym lubi.
Numeracja cyferkowa
to już zależy od firmy, bardzo często klientki-turystki w sklepach wzajemnie się dopytują, jaką dana firma ma numerację, zwykła, czy odmienną.
Na przykład rozmiar 6 M. Korsa to zasadniczo prawdziwa 8. Donna Karan ma numerację zależną od modelu, różnica może sięgać dwóch numerów. Liz Claiborne - słynna nowojorska projektantka mody - miała pomysł na poprawianie humoru klientkom: jej ciuchy są większe niż wskazuje numer, więc ktoś, kto nosi realną na przykład 12 z powodzeniem wskoczy w 10 lub 8.
Mam gdzieś w tzw. ciekawostkach metkę włoskich spodni na których jacyś zdesperowani sprzedawcy kolejno wypisywali swoje pomysły na rozmiar; jest tam i M i s/m i L/g, jest 4 i 8, a ktoś nawet dopisał 32.
Jeśli chcesz zrobić komuś prezent - lepiej weź centymetr, nikogo to tutaj nie zdziwi, naprawdę, sprawdzaj też tabele rozmiarów - często wiszą w sklepach firmowych i pokazują zarówno przeliczenia z miar europejskich na amerykańskie, jak i na firmowe.
Jeśli kupujesz dla siebie - najlepiej przymierzyć, nawet jak czasu mało. Proszę wziąć pod uwagę, że tutejsi producenci i sklepy muszą zaspokoić nie tylko najróżniejsze gusta, ale i potrzeby klientów. Inaczej są krojone ciuchy dla filigranowych, wąskich w biodrach Azjatek, inaczej dla - często także niskich, ale jednak rozbudowanych w partiach dolnych pań z Ameryki Południowej - stąd wielka różnorodność w sklepach i lekki mętlik z numeracją.
Rozmiary biustonoszy
Pani w sklepie z bielizną na przykład w Victoria's Secret zmierzy cię dokładnie i od razu dobierze najlepszy typ biustonosza.
Niektóre biustonosze mają na wszywkach podane numery europejskie i amerykańskie jednocześnie. Jednak kupowałam wielokrotnie bieliznę tutaj dla koleżanek w Polsce i wynika z doświadczenia, że numery nie zawsze się zgadzają, choć częściej są dobre.
Jeśli kupujesz dla kogoś, lepiej więc zmierzyć centymetrem długość, bo to właśnie zapięcia są przeważnie dłuższe niż wynika z numeracji na wszywce.
Rozmiary majteczek: - takie same jak innej odzieży, tzn. albo numerki, albo cyferki. Majtki i biustonosz kupuje się w tym samym wzorze osobno. Zazwyczaj do jednego typu biustonosza w danym kolorze jest kilka rożnych typów majteczek, tzn. bikini, stringi, szorty, wycięte nisko i wysoko itd, itd, itd.
Buty
- należy bezwzględnie zmierzyć!
Inne zawiłości
Przy zakupach możesz być poproszona o:
- ID- czyli dokument stwierdzający tożsamość / głównie przy większych sumach, gdy płacisz kartą/
- o podanie zip code, czyli numeru kodu pocztowego /odpowiedź, że jesteś turystką wyzwoli cię z tego, w rzadkich wypadkach pani prosi w takim razie o kod pocztowy z twojego kraju zamieszkania/
- o podanie adresu mailowego / jeśli jednak nie chcesz dostawać informacji z tego akurat sklepu-wystarczy odmowić/
aRa




